- Dobrze. Tak sie ciesze, ¿e w koncu mogłam zobaczyc
Amhursta potrzebowała jej - po raz pierwszy w całym
wiekszosc swojego majatku, szacowanego na ponad sto
Marla podała jej telefon, usiłujac uspokoic rozdygotane
Z twoim ojcem.
promieniach bezlitosnego teksańskiego słońca maszynie dawno utraciła połysk.
cygar.
Ale czy na pewno?
lotu ptaka na basen i ogrody. Zaledwie parę kroków dalej, po drugiej stronie tylnych schodów, za zamkniętymi
powrotem do kieszeni d¿insów.
poddała sie kilku niewielkim operacjom plastycznym twarzy,
- A teraz - Alex złagodniał, kiedy zrozumiał, ¿e Marla nie
miałby stad uciekac, zamiast czekac w ukryciu, a¿ stad
Zda¿yła jeszcze rozpiac zamek bluzy, kiedy rozległo sie

ROZDZIAŁ PIERWSZY

Shep pomyślał, że zaraz oszaleje. Jego przeklęty penis był twardy jak skała. - Widziałam go tamtej nocy, kiedy
która miałam przy sobie w dniu wypadku, wiec nie mam
ostatni raz. Teraz albo nigdy.

tak jak owej wiosennej, mglistej niedzieli. Kylie miała na sobie

- Przyniosę nam coś zimnego do picia - mówił szorstkim
- Zawsze lubiłam to miejsce.
Tego już za wiele, pomyślała. Im prędzej panna Stoneham zniknie z horyzontu, tym lepiej. Musi rozważyć, jak się do tego zabrać. I ona, i Lysander powrócili do domu prawie w milczeniu, lecz żadne z nich tego nie zauważyło. Jeśli przedmiotem ich rozmyślań była ta sama osoba, to wnioski, jakie wysnuli, okazały się diametralnie różne.

- No, nie gadaj. - Cebule zrobiły się przezroczyste, bekon mocno skwierczał.

Może w przeszłości, w towarzystwie pana Baverstocka, zachowywał się jak hulaka, uprawiając hazard czy goniąc za tancerkami z West Endu. Tego nie wie. Niewątpliwie jednak nie jest człowiekiem tak gwałtownym i brutalnym, jak jego brat. Clemency miała do przemyślenia wiele problemów, ale na razie nie potrafiła się skupić na żadnym z nich.
- Zapewne. Założę się, że bawi go ich uniżoność i jest czarujący, kiedy kłaniają się przed nim w pas.
- Rzeczywiście, nie pomyślałam o tym, ale wątpię, aby mnie tu szukali.